14 Lis 2002, 16:36
wojtekf

  vincy teorii i abstrakcji
  szybkich ucieczek od tematu
  ogólnych stwierdzeń i uników przed szarą prozą poematu
  vincy eufemizmów
  vincy fałszywej skromności
  vincy purytanizmu
  vincy wiktoriańskiej pruderii
  vincy tematow tabu i milczenia o sprawach trudnych
  vincy cynicznych uśmiechów
  vincy gestów bezradnosci darcia szat
  vincy słowotoków i oratorskich popisów
  vincy moralizowania idiotycznych uwag
  vincy fanfaronady bufonady i barykady
  vincy słownika wyrazów obcych
  vincy spektakularnej egzaltacji
  vincy uniesień erudycznych elaboratów unisono
  vincy goryczy frustracji
  vincy przemówień i obietnic
  vincy kiwania palcem
  oraz vincy oskrażeń i podejrzeń
  vincy licytacji o duperlele i wiercenia dziury w brzuchu
  dona nobis domine
  vincy

  oto ściana
  o którą nie mozesz sie oprzeć
  ni ktorej głową przebijesz
  ściana żywota ludzkiego

  niby cos o ludzkiej kondycji ?  :)
  nie
  to nie jest wiersz a 35-calowy Thompson
  ktory by nowo stać sie aniolem  po meczu Sri Lanka - Polska 16 : 0
  musisz wypierdolić przez okno

  spójrzmy w rozległe gaje i doliny
  poza horyzont
  wzgórz Kwirynału
  oto groby tych którzy
  nie mieli szacunku dla retoryki

  a tam aleja tych co stylistykę mieli za nic
  nie jest juz tak długa

  ofiar ortografii jest zaledwie kilka
  macewy lastriko
  ćwirka
  nad nimi gżegżółka
  pustułka
  ptaszek
  hui

  tam gdzie przewidziano nekropolię
  dla tych co na bakierunek są z gramatyką
  rozbił namioty cyrk
  i ja tam poszłem
  luuuuuuuuuuudzie  :)))))))))))))))))))))))))

przy okazji chcialem pozdrowic przyjaciol z  bylego tarnowskiego i stolicy
podkarpackiego:))

  Lew Dolgorukow

wackiem wackiem wackiem , słowackiem , plackiem , nowosądeckiem ,
no cóz - życie nas nie rozpisza , spytajcie miszcza , no nie? ,  oktawie ,
pławię , żurawie , źrenice , sokoła , gospodyń wiejskich
Ur - metropolia sumeryjska ,
aszkenazka sefardyjska , modnisia ale tradycjonalistka
z kosmopolitan nacjonalistka
Elwira Szczygieł - Polska Noblistka
to mi przyniesie ulgę
hui




15 Lis 2002, 05:36
atma

wojtekf:

  vincy teorii i abstrakcji
<...
oto ściana
o którą nie mozesz sie oprzeć
ni ktorej głową przebijesz
ściana żywota ludzkiego



<...

tak czekałem myśląc że może coś ktoś napiszę,
choćby jedna nutkę a tiu nic
wiersz niczym lokomotywa...
stacja Koluszki New York Paryż Rzym
lubię takie czasami skoki skojarzeń
nie koniecznie rozumieć muszę do końca
niespodzianki zdrapki
żart?

a może...

pozdrawiam

arek


15 Lis 2002, 11:23
acek:

Wojtkuf masz talent, i choc piszę to opierając się wyłącznie na
wrażeniach jakie pozostawiły mi Twoje posty po niezbyt długim
czytaniu php, to jestem pewny, ze masz wielki talent.

Twoje utwory świadczą o niezłym poczuciu rytmu, dobrze też wykorzystujesz słowa, czujesz melodię tekstu, a tego nie spotyka się zbyt często. W Twoim pisaniu nie brak elementów świadczących o sporym oczytaniu - nie mogę co prawda na podstawie przeczytanego powiedzieć jak głęboka jest ta wiedza, ale dla samych tekstów to bez znaczenia - one są bardzo dobre.

Nikt nie zaprzeczy, że autor Twoich postów jest osobą inteligentną.
Klasa metafor, sposób kompilacji, sposób w jaki budujesz u
czytelnika skojarzenia nie pozostawiają wielu wątpliwości. Co prawda
Twoje posty nie zawierają zbyt wielu myśli, ale przecież
inteligencja nie oznacza  mądrości. I nie sugeruję tu, żebyś pisał
jak w encyklopedi czy w książce telefonicznej, Twoje teksty zbyt
wiele by na tym straciły, jednak tak z raz tak na 10 mógłbyś coś
stwierdzić wprost, podać argumentację, żeby nikt nie miał
wątpliwości, i żeby nie musiał się domyślać. Nie przejmuj się za
bardzo powyższym, bo w zamian za mądrość masz niezwykły dar
przekazywania uczuć. Jesteś w tym naprawdę dobry. I choć moim
zadniem zbytnio koncentrujesz się na uczuciach podstawowych, za
rzadko sięgasz po te wyższe, jednakże czytając tylko to, co
przysłałeś: znać rękę mistrza.

Muszę też wspomnieć o poczuciu humoru. Ono w połączeniu z
ineligencją i z opanowaniem słowa daje efekty jakie każdy może
przeczytać i docenić. Talent.

Zresztą ten pierwszy zarzut, o braku myśli, wcale nie musi być
zarzutem. Może równie dobrze świadczyć o wysokiej inteligencji. Sam
wiesz, że jasne wypowiedzenie myśli wcześniej czy później wywołuje
złośliwe komentarze czy to szeptane pod nosem czy wyrażane
publicznie. Też w żadnym razie nie posądzam Cię o brak odwagi,
przyczyna jest pewnie inna.

Może gdyby ktoś zechciał przeanalizować Twoją tendencję do skupiania
się na postawowych uczuciach i wziął pod uwagę miejsca, gdzie
umieszczasz swoje posty (ludzie, tematy), doszukałby się u autora
odbicia jakichś kompleksów, ale są to tylko moje przypuszczenia -
nie jestem helmintologiem.

Co do gramatyki. Ja widzę to tak: język (w tym pisany) służy
komunikacji, a nie gramatyce, ortografii czy interpunkcji. Te tylko
ułatwiają, czyli pełnią funkcje pomocnicze. Zostawiam sobie, i innym
piszącym, prawo do błędu (ofc w granicach rozsądku). Dotyczy to w
szczególności newsów, gdzie odpowiada się często i szybko, i kiedy
inne zajęcia ograniczają czas na pisanie. (To prawo do błędu w
zasadzie nie obejmuje wierszy, ale też wierszy nie pisze się, chyba,
tak bardzo szybko. Skoro już tu jestem: największym błędem
popełnianym na newsach jest, moim zdaniem, permanentne pieprzenie
bez sensu.) Zrozumiałe, że w takich warunkach może dochodzić do
nieporozumień, przekłamań czy wypowiedzi budzących uśmiech. Po
wielokroć śmieszniejszy jesteś jednak Ty, Wojtkuf, kiedy budujesz
cyrk i w todze klasyka rechoczesz na jego ławeczce. A zasadzie to
jesteś na pół śmieszny, na pół żalosny.

to mi przyniesie ulgę
hui



Domyślam się skąd to Twoje napięcie. Oczekiwałem nawet czegoś
bardziej osobistego - zostałeś zignorowany - ale, przyznam, byłem
nieco zły na Ciebie, za urwanie rozmowy z Telikiem, kiedy się w nią
wszedłeś. Nie wniosłeś nic ciekawego, poza swoimi uczuciami
oczywiście, i nie dałeś nam skończyć. Już mi przeszło.

Rozpisalem się, a sporo jeszcze pracy przede mną. Na koniec powiem,
że dalej z zainteresowaniem będę czytał Twoje posty (krwią palce do
kości), ale nie będę na nie odpowiadał. To nie dlatego, że się
obraziłem, ale dlatego, że niczego nie muszę sobie udowadniać, i że
szkoda czasu.

j(acek:)

PS Kwirynał, to, o ile dobrze pamiętam, tylko jedno z rzymskich
wzgórz.

A teraz już zapraszam.

------------ R E K L A M A ------------
VI Święto Majsterkowania od 8 do 18 listopada w Leroy Merlin


15 Lis 2002, 14:36
R.Kaczmarek

  vincy teorii i abstrakcji



(...ciach salon pani Dulskiej...)

  dona nobis domine
  vincy



Kto da vincy?

Leona R. doda vincy,
trzeba tylko poprosić
o skórkę łasiczki
kolagenowy uśmiech
zaproszenie na wieczerzę
- in vino veritas
miejsca pod stołem
starczy dla wszyskich
co nie widzieli
a uwierzyli że jest
coś vincy

(... ciach o ścianie deszczu...)

  to nie jest wiersz a 35-calowy Thompson
  ktory by nowo stać sie aniolem  po meczu Sri Lanka - Polska 16 : 0
  musisz wypierdolić przez okno



I tu proszę państwa wspaniały przykład
na to, jakimi manowcami chadzają interpretacje.

- pierwsze czytanie:

  to nie jest wiersz a 35-calowy Thompson (gangsterski pistolet



     maszynowy testowany z powodzeniem przez chłopców
     Al Capone`a i nie tylko)
  ktory by nowo stać sie aniolem  po meczu Sri Lanka - Polska 16 : 0



     (tu nie do końca przekonany - nie lubię piłki nożnej - ale mus to mus)
  musisz wypierdolić przez okno (naciskam spust i cały magazynek



     za okno, fiuuuu... zdmuchuję dymek z lufy)

Coś tu nie gra...

- drugie czytanie:

  to nie jest wiersz a 35-calowy Thompson (gangsterski pistolet



     maszynowy testowany... zaraz 35x2,54=88,9 - taki kaliber to
     miały niemieckie działa przeciwpancerne z czasów II WŚ, ale nic...)
  ktory by nowo stać sie aniolem  po meczu Sri Lanka - Polska 16 : 0



     (tu nie do końca przekonany - ale mus to mus)
  musisz wypierdolić przez okno (naciskam spust i cały magazyn



     za okno, fiuuuu... zdmuchuję... elementy otaczającej mnie
     rzeczywistości, przekształcając widok za oknem w bardziej
     dramatyczny)

Coś tu nie gra...

- trzecie czytanie:

  to nie jest wiersz a 35-calowy Thompson (wiem! telewizor



     eeeeeee tam, trywialne)...

  spójrzmy w rozległe gaje i doliny
  poza horyzont
  wzgórz Kwirynału



... i obejrzyjmy jakby znajomą okolicę, z cyrkiem
który zaiste przytłacza poetycki krajobraz...

                 Pozdrawiam - Ryszard

Ps. Czy miszcz się wybiera do Ningxia Hui? Nie radzę
tam cenzurują internet.

Ps2. Lew mnie za to wszystko zje.

                                        R




15 Lis 2002, 16:09
przyjaciel


Wojtkuf masz talent...



(...)

No odkrycie to to nie jest, ja tam jestem przekonany od dawna,
Co do mądrości/myśli w Wojtkowych tekstach to lekkostrawny i dowcipny styl pisania
nie jest w stanie dostatecznie jej zakamuflować.

pozdrawiam obu Panów

p


15 Lis 2002, 18:04
boadusiciel


Wojtkuf masz talent,
<..
Zresztą ten pierwszy zarzut, o braku myśli, wcale nie musi być
zarzutem. Może równie dobrze świadczyć o wysokiej inteligencji. Sam
wiesz, że jasne wypowiedzenie myśli wcześniej czy później wywołuje
złośliwe komentarze czy to szeptane pod nosem czy wyrażane
publicznie. Też w żadnym razie nie posądzam Cię o brak odwagi,
przyczyna jest pewnie inna.



Zrozumiałe, że w takich warunkach może dochodzić do

nieporozumień, przekłamań czy wypowiedzi budzących uśmiech. Po
wielokroć śmieszniejszy jesteś jednak Ty, Wojtkuf, kiedy budujesz
cyrk i w todze klasyka rechoczesz na jego ławeczce. A zasadzie to
jesteś na pół śmieszny, na pół żalosny.

| to mi przyniesie ulgę
| hui



 kiedy każda myśl nim dotrze do końca wydaje się "obiektywnie" śmieszna
destrukcja !
"nie jest mądry, kto nie jest cierpliwy" ( "obiektywnie"  - prawda ?;)
boadusiciel


16 Lis 2002, 07:42
wojtekf


Nikt nie zaprzeczy, że autor Twoich postów jest osobą inteligentną.



Fajne pościsko Panie Jacenty :)
Witadełko ----E ......   (a propos , czy ktos ze zgromadzonych
wiec co to jest wiejadło , oczywiscie oprocz Sir Marco )
(bedziem se zbierać nowe słowka , Tej)

Klasa metafor, sposób kompilacji,



Po kilku piwach to mowiliśmy tak :
 " Metafory nikt nie zrozumial czyli okazała sie skuteczna "
i dalejże we czterech chwytalismy wycior EjBiŁaj czyścić lufę ,
w tym wojsku to bylem w pancerniakach (moze pancernikach) koło Bartoszyc.
(Koło Konin Turek  sie szwendał , padłe były to bydlęta , a chrapy ciągle
rozwarte, kopyta oraz ciała rozciągnione na pobojowisku , i kalkulował
wciąż seikiem ile zarobi na kabanosach wysłanych do Włoch ,
bo wiadomo wszak , ze "Włosi lubia koninę , a skoro lubią pastę
to moze jeszcze polubią kopytka" )

jednak tak z raz tak na 10 mógłbyś coś stwierdzić wprost, podać
argumentację,
żeby nikt nie miał wątpliwości, i żeby nie musiał się domyślać.



"Litwo ojczyzno moja ...." - pisze poeta

no!
to analizujemy :
   "Litwo ... " , zaczynajac dziwną lecz oryginalną , modną ostanio jednak
    efektywną  metodą  top-down, czyli od poczatku,  wiec "Litwo ... "
    pisze i przypuszczalnie jest to apostrofa , moze nawet inwokacja,
    ale ku czemu ? , ku czemu zwraca sie  autor mowiac "Litwo ..." ,
    "Litwo ...." krzycząc , otoz Encarta movie :

     Litwa -- kr.srd-erp. 39 st 45' 30 '' szer geogr N ,
                                   44 st 53' 11 '' szer geogr N ,
     bagna , wzgórza , mokradła , ludność jak lasy mieszana i dzika
     w mateczniku uswiadczysz , system rentowo-emerytalalny niespojny
     lecz na wykonczeniu.
        Historia : u schylku sredniowiecza ksztaltuja sie w europie państwa,
          których nowozytna koncepcja poczatkowo nie jest narodowa ,
          bazą jest wąska uprzywilejowana grupa ......  w lasach liczne
          muchomory ..  .... tra ta ta ta .... unia krewska ,  personalna
....
          i ostatecznie unia z Koroną Polską w Lublinie ,
          cios w :) wcale nie misterną lecz lepką  sieć intryg krzyzakow
          - jebanych żelaznych teutońskich pająków
          [ze wzgledu na epitety mozemy uwazac ze almanach wydalo jakies
          endeckie wydawnistwo "Czystopol" - przyp. mój]

Ok , wiec jest to inwokacja , autor (tu Mickiewicz) pewnie
cos czuje do tych paru hektarow
ale wlasciwie do kogo sie sie zwraca ?
do sosen
czy do kaleson druzyn Gedymina
do struktur administracyjnych wspolczesnej mu Litwy
piękna przyrody
czy domowej rzeki mleka kiedy kot w harcach przewróci se spodek
i co ma na mysli
komparujac ze zdrowiem ?????

Nie przejmuj się za bardzo powyższym,



właśnie :)

Zresztą ten pierwszy zarzut, o braku myśli, wcale nie musi być zarzutem.
Może równie dobrze świadczyć o wysokiej inteligencji.



tez własnie :)
a nawet gdyby byl zarzutem to przeciez mozna go odebrać
jako rasowy komplement .....
waść masz nieklamane poczucie mu chumoru :)

Ale wiecie ... (grupowicze ) zajebiscie mi sie  podoba
jak kazdy (sic!) z kim nie zacznę gadki o "Idolu"  zaraz mi mowi :
 "... przeciez to wlasnie o to chodzi zeby Kuba Wojewodzki byl chamski,
  to jest specjalne , by ludzie ogladali i zaplanowane ,
  to taki sprytny i wyrawinowany chwyt komercyjny , no ... dla kontrastu ,
  właśnie zeby sie denerwowac i zeby wciagało widza  "
Wtedy biore zwój pergaminowy i juz nic nie mowie.
A Kuba Wojewodzki podchodzi i rzecze na to grzecznie i ma sie rozmieć
z pokorą , boć jest już rozszyfrowany :
 " ekhmm ekhmmm chuj twojej filozofii w dupę , bo do kurwy nędzy
   co to za pojebana koncepcja z tym specjalnym chwytem marketingowym -
   przeciez ja jestem zupelnie niezależny , wolny jak taczanka na stepie
   post-epokowy-yuppie uber alles"
i wtedy slysze : "no nie mowilem czyż nie jest swietny , jak wspaniale i
                         celowo nas bulwersuje , prawie na nas rzyga ".

TV schodzi na psy , nawet moja lwowska tez :((( niestety.

Ok , a teraz powaznie.

Co do gramatyki. Ja widzę to tak: język (w tym pisany) służy
komunikacji, a nie gramatyce, ortografii czy interpunkcji.



Tak , jesli juz trzeba kawę na ławę ,  to je ono , o co głównie
lecz miedzy innymi tym wierszu chodzilo.
lecz jak to mowi ojciec Rydzyk po 40 minutowej perorce :
"po co wiele gadac , przeciez mądremu dość"

I na tym mozna by zakonczyc , pry Jacenty ,
ze gdy spotkamy sie na piwku , a bedzie cie jeszcze nurtowalo
troche , to wyloze arkana  wiersza , bo gdy rzeczywiscie
spokojnie i rzeczowo podejsc , to wiersz jest ladny i nieglupi.

pozdrowiska serdeczne
 Lew

PS Kwirynał, to, o ile dobrze pamiętam, tylko jedno z rzymskich
wzgórz.



Tak.  Jedno z siedmu Kapitol , Wiminał , Awentyn , Celio ,
Palatyn i oczywiscie Watykan.;)

PS.
Pozdrawiam tez Joasię , cieplutko.
W Sulęcinie jest piekny łuk tryumfalny , pod ktorym Napoleon
nie przejechal :)  Bardzo ladne jezioro rynnowe , kocham te okolice
Sompolno , Mąkolno , Lubstów :)) Piekny kraj . cieply i dobry
az po samiuśką Kruszwicę.


18 Lis 2002, 05:48
D.B.

Nikt nie zaprzeczy, że autor Twoich postów jest osobą inteligentną.



No tak, pozostaje jednak pytanie kto jest tym autorem piszącym posty dla
wojtkaf?
I czemu niektore z nich daje jednak pisac wojtkowif wlasnorecznie?


18 Lis 2002, 10:32
acek:

przyjaciel:

Co do mądrości/myśli w Wojtkowych tekstach to lekkostrawny i dowcipny styl pisania
nie jest w stanie dostatecznie jej zakamuflować.



Jasne. Wszystko stąd, że nie mogłem się rozpisać :) Sądziłem, ze
będzie zrozumiale tak jak jest. Teksty Wojtkaf nie są oczywiście
pieprzeniem bez sensu, co więcej, z wieloma z nich się zgadzam, a
jednak.

Chodziło mi o to, że nie dostrzegłem (tylko na podstawie
zapamietanych postów Wojtkaf), wyraźnej wotkowej, ten tego, myśli
przewodniej. 'Myśl' niejedno ma znaczenie - jeżeli to dostrzeżesz
powinna stać się jasność.

Dlaczego akurat Wojtekf? A ze względu na inteligencję właśnie.
Uważam, że jest jedną z kilku osób, które mogłyby podnieść poziom
grupy. Że wybrał - sam pisze - rolę samotnego wilka - mogę tylko
żałować. Zauważ, że jak trudno z nim dyskutować, niby można, ale to
często ciuciubabka, a szkoda energi na zgadywanki. No, niby można
jeszcze odszczekiwać...

(acek:)

------------ R E K L A M A ------------
VI Święto Majsterkowania od 8 do 18 listopada w Leroy Merlin


18 Lis 2002, 10:38
acek:

D.B.:

No tak, pozostaje jednak pytanie kto jest tym autorem piszącym posty dla
wojtkaf?
I czemu niektore z nich daje jednak pisac wojtkowif wlasnorecznie?



18 Lis 2002, 10:40
acek:

wojtekf:

Fajne pościsko Panie Jacenty :)



Dięki, że dostrzegłeś. Za nowe słówka przepraszam, były celowe, ale
ich celem nie było to, co było.

Wtedy biore zwój pergaminowy i juz nic nie mowie.



Własnie. O to mi chodzi.

| Co do gramatyki. Ja widzę to tak: język (w tym pisany) służy
| komunikacji, a nie gramatyce, ortografii czy interpunkcji.

Tak , jesli juz trzeba kawę na ławę ,  to je ono , o co głównie
lecz miedzy innymi tym wierszu chodzilo.
lecz jak to mowi ojciec Rydzyk po 40 minutowej perorce :
"po co wiele gadac , przeciez mądremu dość"



Przyznam, że wierszowi się niezbyt przyjrzałem. Teraz tak, więc niby
ok, ale. Nie znajdziesz tu, na php, kilinicznych przypadków, może
poza mną, bo nie wiem jak tam wyglądam. Klinicznych przypadków więc
nie znajdziesz - czy nabijasz się z kalectwa?

I na tym mozna by zakonczyc , pry Jacenty ,
ze gdy spotkamy sie na piwku , a bedzie cie jeszcze nurtowalo
troche , to wyloze arkana  wiersza , bo gdy rzeczywiscie
spokojnie i rzeczowo podejsc , to wiersz jest ladny i nieglupi.



Czyżbyś pisał o tak 'w ogóle', o prasie np.? Wtedy tak, ale ja
odebrałem to jako wiersz dla php.

(acek:)

Ps i podtrzymuję, że nie odpowiadam. tym bardziej, ze od jakiegos czasu
mam porypane wysylanie listow, a nie mam kiedy tego naprawic.

------------ R E K L A M A ------------
Najważniejsze wypowiedzi najważniejszych ludzi! Codziennie w Twoim telefonie komórkowym, wybrane przez dziennikarzy Gazety Wyborczej CYTATY DNIA. Zobacz: http://www.gazeta.pl/politycy/


18 Lis 2002, 10:40
acek:

boadusiciel:

 kiedy każda myśl nim dotrze do końca wydaje się "obiektywnie" śmieszna
destrukcja !
"nie jest mądry, kto nie jest cierpliwy" ( "obiektywnie"  - prawda ?;)



Mój post miał być poważny, potem śmieszny, a potem znowu poważny. W
zamiarze miał sięgać głęboko, do spraw, powiedziałbym, podstawowych.
Być może śmieszność na tym ucierpiała, ale na tym akurat najmniej mi
zależało.

Boadusiecielu, prawdę mówiąc nie za bardzo łapię o czym piszesz.
Czyżbyś czepiał się niespójności wypowiedzi? Mimo, że się starałem,
nie uniknąłem błędów, głównie stylistycznych, żaden z nich nie
zmienił jednak, imo, tego co chciałem powiedzieć.

Rozumiem, że pisanie o rzeczach oczywistych bywa nudne, dlatego
wypowiedzi ubiera się w różne formy, ku uciesze piszącego i
czytających, jednak bez przesady.

(acek:)

------------ R E K L A M A ------------
VI Święto Majsterkowania od 8 do 18 listopada w Leroy Merlin


18 Lis 2002, 10:44
Maciuś


  vincy[...]



a ja nie łapię. Za trudne to dla mnie. Próbowałem kilka razy. Więcej nie
będę. Przepraszam.


18 Lis 2002, 11:12
wojtekf


| Co do mądrości/myśli w Wojtkowych tekstach to lekkostrawny i dowcipny
styl pisania
| nie jest w stanie dostatecznie jej zakamuflować.

Jasne. Wszystko stąd, że nie mogłem się rozpisać :) Sądziłem, ze
będzie zrozumiale tak jak jest. Teksty Wojtkaf nie są oczywiście
pieprzeniem bez sensu, co więcej, z wieloma z nich się zgadzam, a
jednak.

Chodziło mi o to, że nie dostrzegłem (tylko na podstawie
zapamietanych postów Wojtkaf), wyraźnej wotkowej, ten tego, myśli
przewodniej. 'Myśl' niejedno ma znaczenie - jeżeli to dostrzeżesz
powinna stać się jasność.

Dlaczego akurat Wojtekf? A ze względu na inteligencję właśnie.
Uważam, że jest jedną z kilku osób, które mogłyby podnieść poziom
grupy. Że wybrał - sam pisze - rolę samotnego wilka - mogę tylko
żałować. Zauważ, że jak trudno z nim dyskutować, niby można, ale to
często ciuciubabka, a szkoda energi na zgadywanki. No, niby można
jeszcze odszczekiwać...
(acek:)



Jacku :))

Chcialbym miec jakąś myśl przewodnią , no chcialbym :)
ale nic nie poradze - latarnią morską nie jestem,
tylko jak owa niefrasobliwa a lekkomyslna panna co na pustynie wyszła
i nie zabrala z sobą dosc oliwy do lampy , wiec  rozmineła sie z oblubiencem
jak przygotowania naszych drogowcow z nadejsciem zimy.
Moge jednak zaczerpnąć pewną mysl przewodnia z naszej tradycji
literackiej :

  Przyswiecala mu mysl głowóóóóówna
                               (tak spiewa Wojtek Mł. podbijajac koncowki)
  Ktora zacytuje tu u u u ( tu tez tak fajnie pingponguje koncowke)
  Przyjdzie walec i wyrórwna
  Przyjdzie walec i wy ró.

I (notabene dla skrablistow) jest to jedyny w jezyku polskim wyraz
(potwierdzony zaistniem w aktach ZAiKSu) konczacy sie na "Ó"
Cronix go nie uznaje , ale ja owszem , a ja jestem szarą emanacją
 - Ksieciem Skrablistow , wiec można to "ró" wstawic w sam rożek
i zapunktowac z trzykrotnie . (Cytac dz. uprzejm. miesiecznika
skrablowego "Świr")

Dziekuje - Taniec Wrozki Cukrowej .

A teraz powaznie , o ile sie da.

  Wiele , jak dobrze wiesz , zalezy od oczekiwań ... wobec literatury,
jesli ktos wyznaje ze o sile poezji(chyba bylo grupy) swiadczy
sila krytyki , bedzie rzeczywiscie mocno szukał punktow oparcia.
Moze nawet skusic sie na manifest , w koncu wszyscy cos
manifestujemy, bedzie podpierał sie na credach i confiteorach .

Nie umiem powiedziec czego oczekuje od sztuki i literatury

 herbert
    " nie jest sprawą sztuki prawdy szukac
      to są rzeczy nauki , sztukatorzy
      czuwają nad cieplem serc"
     zeby byla nad bramą mozaika
     goląb gałąź i slonce w kwiatach

z kolei St. Balinski
"wiersz nie jest dzielem sztuki
 ale komentarzem do spraw co poza wierszem
wyrazic sie nie chca"

Jak sam widzisz nie sa to scisle definicje w sensie naukowym.
Ponadto najwybitniejszych polskich krytyckow i historykow
literatury owszem cenimy za synteze calych okresow
i analizy wielu zjawisk czy utworow , ale przede wszystkim
kochamy ich sa sztuke ktorą jest krytyka w ich wykonaniu,
za osobowosc ktora przebija sie z ich interpretacji ,
nie za szwajcarska precyzje obdukcji wiersza.

Czytalem kiedys analize "Pana Cogito o cnocie " Baranczka,
naprawde wybitnego krytyka , niezlego poety - szczegolnie
podoba mi sie okres jego mlodosci - i ni liszka nie wiem
po co on to pisal , oczywiscie powiedzial kilka rzecz ciekawych
o tym wierszu , ale tez bardzo zmasakrowal , Byla to krytyka zbyt
usilna , a dobra krytyka nie moze byc wymuszoną przez jedną z wielu
koniecznosci popłuczyną , krytyka ktora mi sie podoba - nie bywa
chwalbą ani epigonią , ni bluzgiem , dobra krytyka jest jak norwidowskie
piekno "zachwyca do pracy".

Poza [] czy ponadto unikamy idolatrii uczuć
nie mowimy wszystkiego , nie filmujemy !!! , nie robimy zdjec,
przez szacunek i wrazliwosc dla tresci.
Wzruszenie takze sztuką czyli np wierszem
zdarza sie tak mocne ze nie chcemy szargac go ,
chcemy owinac cisza naszego przezywania .
I jeszcze jedno ponadto - zyjemy w czasach maskymalnego
upieprzania wszelkich przejawow patosu - az to smutne,
ok koles ok bez teorii :))) :))

I jeszcze cos o krytyce

  Np. Wiersz Zb. Hebreta "Rovigo" - poniewaz jest dla mnie wyjatkowy
niepowatrzalny i niczego nie umiem o nim powiedziec , niczego wiecej
niz czasami ze gdy go czytam glos mi wieznie w gardle i nie moge ,
Wiec probowalem porozmawiac o tym wierszu z kims kto niezle zna
sie i czuje literature .... dosc szybko skonczylo sie na tym ze pokiwalismy
glowami .

pozdrawiam
Wojtek


18 Lis 2002, 12:36
wojtekf


| Wtedy biore zwój pergaminowy i juz nic nie mowie.

Własnie. O to mi chodzi.



O to chodzi :)

| Co do gramatyki. Ja widzę to tak: język (w tym pisany) służy
| komunikacji, a nie gramatyce, ortografii czy interpunkcji.

| Tak , jesli juz trzeba kawę na ławę ,  to je ono , o co głównie
| lecz miedzy innymi tym wierszu chodzilo.
| lecz jak to mowi ojciec Rydzyk po 40 minutowej perorce :
| "po co wiele gadac , przeciez mądremu dość"

Przyznam, że wierszowi się niezbyt przyjrzałem. Teraz tak, więc niby
ok, ale. Nie znajdziesz tu, na php, kilinicznych przypadków, może
poza mną, bo nie wiem jak tam wyglądam. Klinicznych przypadków więc
nie znajdziesz - czy nabijasz się z kalectwa?



Nie.
Nie nabijam sie , a nawet poswiecam mu wiersz :))

| I na tym mozna by zakonczyc , pry Jacenty ,
| ze gdy spotkamy sie na piwku , a bedzie cie jeszcze nurtowalo
| troche , to wyloze arkana  wiersza , bo gdy rzeczywiscie
| spokojnie i rzeczowo podejsc , to wiersz jest ladny i nieglupi.

Czyżbyś pisał o tak 'w ogóle', o prasie np.? Wtedy tak, ale ja
odebrałem to jako wiersz dla php.



Nie, nie dla php. Jeden moze odnalezc wiersz gdzie zechce :).
Ja pisalem generalissimo o kondycji ludzkiej (przeciez stoi explicite :))),
sardoniczne , :) z przekorą , zamiast dona nobis pacem ,
daj nam Panie to wszystko czym wszak i tak na codzien
trujemy sie wzajem , ja ciebie a ty mnie , mniej lub bardziej,
w czym jestesmy (by rzec uczenie ) immanetenie zatopieni.
Pisalem tez jak czasami wyrwac sie z tego (terapeutyczna rola wiersza)
Oraz pod pojeciami "retoryki , stylistyki , ortografii i gramatyki"
ukrylem symbolicznie pewne interpersonalne umiejetnosci
nadalem im range wg kryteriow swiata naszego powszedniego
delikatnie zahaczajac o hierarchie starozytnego Rzymu.
I na koniec powiedzialem o swoim wyborze.

A w post scriptum , co dobrze widac , zloscilem sie na jakąś kobietę.

Wiec , masz Jacenty :) coś chcial
i wiersz i krytyke oraz to co na pewno autor chcial powiedziec ! :))
Czasami zdarza sie ze wiersz mowi (ba przemawia) wiecej
niz to co autor chcial powiedziec , ale to pewnie nie ten kejs.

pozdrowiska
Wojtek

Ps i podtrzymuję, że nie odpowiadam. tym bardziej, ze od jakiegos czasu
mam porypane wysylanie listow, a nie mam kiedy tego naprawic.



spokojencjusz

                                      (tworcą slowka bym kompan ze studiow ,
padalo ono najczesciej w sytuacji zelaznych przumusow brydzowych,
ale takze w noc przed egzaminem , w jego trakcie jak i oczywiscie po ...
Wiekszosc powolywanych do zycia obywateli rzymskich ,
byla podległa Spokojencjuszowi , w tym takze porywczy Kurwencjusz,
Kolokwiusz i Kwestionariusz , swiat roił sie od nich , az pewnego dnia
przyszla burza ...  o tym w innym odcinku :)))


18 Lis 2002, 13:04
wojtekf


|   vincy[...]

a ja nie łapię. Za trudne to dla mnie. Próbowałem kilka razy. Więcej nie
będę. Przepraszam.
Maciuś Zadowolony



Spox ,
nie przepraszaj Macieju , coffe grains put on the bench ,
w re poscie do Jacka , zajrzyj a oswici Cie.

 Lwi


18 Lis 2002, 14:04
marconer


| Nikt nie zaprzeczy, że autor Twoich postów jest osobą inteligentną.

Fajne pościsko Panie Jacenty :)
Witadełko ----E ......   (a propos , czy ktos ze zgromadzonych
wiec co to jest wiejadło , oczywiscie oprocz Sir Marco )
(bedziem se zbierać nowe słowka , Tej)



Świetny pomysł te słowa zbierane ze zbieranej makulatury,
najwięcej do powiedzenia będą mieli wtrącający swoje trzy grosze.

| Klasa metafor, sposób kompilacji,

Po kilku piwach to mowiliśmy tak :



 lupulina

   słoneczny dzień podusił cienie i zaczynają ciążyć głowy
   przylepione kroplami potu do nagich torsów
   gdy w rozedrganym koszyku zarośli spijamy piwo
   i co drugie słowo gówno
   kogo obchodzi co ma z tym wspólnego lupulina

   ja jeden wiem cokolwiek o kolosalnym znaczeniu lupuliny
   dla tej błogiej chwili ale
   znam również słówka czułe
   zaplecione w szepcące wianuszki sonetów na pewne okazje
   dopóki odbity w źrenicach rudowłosłej kasjerki
   nie staję się mrukliwym barbarzyńcą z uniesioną maczugą
   penisa

Pozdrawiam, nawet vincy ;)
marco


18 Lis 2002, 14:51
acek:

wojtekf:

Chcialbym miec jakąś myśl przewodnią , no chcialbym :)
ale nic nie poradze - latarnią morską nie jestem,



I co? Mam przytaknąć? Zaprzeczyć?

:)

Moge jednak zaczerpnąć pewną mysl przewodnia z naszej tradycji
literackiej :
  Przyjdzie walec i wy ró.



Piszesz o misiach pod dobrymi (bez "") wierszami? :)

A teraz powaznie , o ile sie da.



... na ile się da.

  Wiele , jak dobrze wiesz , zalezy od oczekiwań ... wobec literatury,
jesli ktos wyznaje ze o sile poezji(chyba bylo grupy) swiadczy
sila krytyki , bedzie rzeczywiscie mocno szukał punktow oparcia.
Moze nawet skusic sie na manifest , w koncu wszyscy cos
manifestujemy, bedzie podpierał sie na credach i confiteorach .



Nie mówię o dyktaturze. Można się z czymś takim nie zgadzać, ale
patrząc sobie trochę z boku, myślę, że dobra krytyka by się tu
bardzo przydała, choćby jako punkt odniesienia. Oczywiście można
zapytać co to jest 'dobra krytyka'. Nie podejmę się odpowiedzi,
przypuszczm, że i Tobie nie będzie się chciało, to nie jest
potrzebne. Jednak dobre i pewne siebie confiteor może pomóc, o ile
nie będzie za bardzo credo.

Nie umiem powiedziec czego oczekuje od sztuki i literatury

 herbert



nie zgadzam się z Herbertem

z kolei St. Balinski



z Balickim też, choć mniej

Jak sam widzisz nie sa to scisle definicje w sensie naukowym.



Znamy pewnie sporo definicji poezji. Każda z nich coś tam w sobie
ma, istotne żeby to coś wyczuwać. Do pewnego poziomu, krytyka jest
potrzebna, ba, jest niezbędna - nawet jeśli to krytyka czegoś co nie
da się zdefiniować. 'Pewnego poziomu' moim zdaniem, grupa jeszcze
nie osiągnęła (grupa jako grupa, czyli większość, bo.
a walec boli).

Ponadto najwybitniejszych polskich krytyckow i historykow
literatury owszem cenimy za synteze calych okresow
i analizy wielu zjawisk czy utworow , ale przede wszystkim
kochamy ich sa sztuke ktorą jest krytyka w ich wykonaniu,
za osobowosc ktora przebija sie z ich interpretacji ,
nie za szwajcarska precyzje obdukcji wiersza.



'bingo'
tego tu brak.

Czytalem kiedys analize "Pana Cogito o cnocie " Baranczka,




co najmniej nieporozumienie; sprawność analityczna, z której nic nie
wynika. Dobre może dla studentów, ale dalej już nie za bardzo.

krytyka ktora mi sie podoba - nie bywa
chwalbą ani epigonią , ni bluzgiem , dobra krytyka jest jak norwidowskie
piekno "zachwyca do pracy".



O widzisz! Dobrze wcelowałem. Dodałbym jeszcze uwrażliwianie na
poezję.
Niestety wadą, dosyć poważną jest czas ptrzebny na takąż, bo po
pierwsze wiersz musi 'się uleżeć', a po drugie trzeba ładnie ubrać w
słowa to uleżane.
I oczywiście wyjaśniać trudniejsze momenty.
I oczywiście jak zbyt często też zrobi się niestrawnie.
Najlepiej żeby w sam raz.

Poza [] czy ponadto unikamy idolatrii uczuć
nie mowimy wszystkiego , nie filmujemy !!! , nie robimy zdjec,
przez szacunek i wrazliwosc dla tresci.
Wzruszenie takze sztuką czyli np wierszem
zdarza sie tak mocne ze nie chcemy szargac go ,
chcemy owinac cisza naszego przezywania .



Nie wiem czy czytałeś, ale o tym też pisałem - do Telika bodajże.

I tu też: jest milczeie i milczenie. I wcale te same wiersze nie
muszą podobać się różnym osobom (tu zrozumiały cut)

I jeszcze jedno ponadto - zyjemy w czasach maskymalnego
upieprzania wszelkich przejawow patosu - az to smutne,
ok koles ok bez teorii :))) :))



Dziwi mnie, że Ty to piszesz (chyba się rozklejasz ;)
i cieszy...

I jeszcze cos o krytyce

  Np. Wiersz Zb. Hebreta "Rovigo" - poniewaz jest dla mnie wyjatkowy
niepowatrzalny i niczego nie umiem o nim powiedziec , niczego wiecej
niz czasami ze gdy go czytam glos mi wieznie w gardle i nie moge ,
Wiec probowalem porozmawiac o tym wierszu z kims kto niezle zna
sie i czuje literature .... dosc szybko skonczylo sie na tym ze pokiwalismy
glowami .



I to jest oczywiste. Mogę sobie wyobrazić grupę, na której będą
pojawiały się tylko wiersze - żadnych komentarzy. To grupa z
hierarchi utp, a my jesteśmy na pl.

Imo, nie potrzeba więcej pisać na ten temat, a wyznaczyć ochotników.

P
(acek:)

PS ewentualnym dysutantom - nie proponuję żadnych ograniczeń,
cenrzorzeń itp., nakłaniam tylko do normalnych wypowiedzi o poezji
tych, co się na niej znają.

oh, i widze cd watku - jak bedzie trzeba to odpowiem dopiero za 2 dni, jutro mnie nie ma.

------------ R E K L A M A ------------
Najważniejsze wypowiedzi najważniejszych ludzi! Codziennie w Twoim telefonie komórkowym, wybrane przez dziennikarzy Gazety Wyborczej CYTATY DNIA. Zobacz: http://www.gazeta.pl/politycy/


18 Lis 2002, 16:14
Wlodzimierz Holsztynski

--

  lupulina

    nie chowamy tyłka w malowane
    czarnym tuszem cienia zarośle
    słońce południa ciężką głowę klei
    kroplami potu do tułowia
    lejemy piwo w dziub złoto
    przelewa się na nagą pierś
    częstujemy się nawzajem nad serwetą w
    każdym zdaniu po dwa razy słowem gówno

    jest z nami rudowłosa lupulina odbicie
    w jej skromnie opuszczonych oczach wypełnia
    wychodząca jej na spotkanie maczuga
    z moich rozchylonych kaleson.

marco zwariowany

*********************************** *****

lupulina

słoneczny dzień podusił cienie i zaczynają ciążyć głowy
przylepione kroplami potu do nagich torsów
gdy w rozedrganym koszyku zarośli spijamy piwo
i co drugie słowo gówno
kogo obchodzi co ma z tym wspólnego lupulina

ja jeden wiem cokolwiek o kolosalnym znaczeniu lupuliny
dla tej błogiej chwili ale
znam również słówka czułe
zaplecione w szepcące wianuszki sonetów na pewne okazje
dopóki odbity w źrenicach rudowłosłej kasjerki
nie staję się mrukliwym barbarzyńcą z uniesioną maczugą
penisa

Pozdrawiam, nawet vincy ;)
marco



--
============= P o l N E W S ==============
     archiwum i przeszukiwanie newsów
        http://www.polnews.pl


19 Lis 2002, 09:46
wojtekf


wojtekf:
 " nie jest sprawą sztuki prawdy szukac
   to są rzeczy nauki , sztukatorzy
  czuwają nad cieplem serc"
 zeby byla nad bramą mozaika
  goląb gałąź i slonce w kwiatach
  herbert

nie zgadzam się z Herbertem



  Wielkość Sztukatorow Herberta lezy w tym
ze jednoczesnie ironizuje i wyraża swe credo
czyli Pan Cogito o sztuce.

Nie nalezy ("Nie nalezy lekcewazyc zjawiska" - prof. Bres)
zapominac historycznego kontekstu powstania tego wiersza ,
ale nie nalezy tez go przeceniać , po prostu wystarczy wspomniec ,
co niniejszym czynię.
W tych slowach Herbert kpi z bombastycznego zaangazowania
socrealizmu , jednoczesnie drwi z maniery! nikiforyzmu
oraz wznaje credo : sztuka mowi o uczuciach i pieknie.
Zgadzam sie z tym :))) i najfajniej kiedy sa to uczucia radosne
a piekno - to laski lody plaża truskawy slonce
oraz usmiech dlonie i oczy :))

Dlatego cenimy Mickiewicza i Kochanowskiego.

pozdrowiska
Lowka Dolgorukow


19 Lis 2002, 14:08
marconer

--

 Â lupulina

 Â   nie chowamy tyłka w malowane
 Â   czarnym tuszem cienia zarośle
 Â   słońce południa ciężką głowę klei
 Â   kroplami potu do tułowia
 Â   lejemy piwo w dziub złoto
 Â   przelewa się na nagą pierś
 Â   częstujemy się nawzajem nad serwetą w
 Â   każdym zdaniu po dwa razy słowem gówno

 Â   jest z nami rudowłosa lupulina odbicie
 Â   w jej skromnie opuszczonych oczach wypełnia
 Â   wychodząca jej na spotkanie maczuga
 Â   z moich rozchylonych kaleson.

marco zwariowany



I to jeszcze jak! ;)
Obrazek widziany od strony "tych co nie rozumieją słowa lupulina"
z pierwszej zwrotki i "barbarzyńcy" z drugiej.
Ale wierzę w Lwa.

Pozdrawiam
marco


20 Lis 2002, 09:12
acek:

wojtekf:

| Czyżbyś pisał o tak 'w ogóle', o prasie np.? Wtedy tak, ale ja
| odebrałem to jako wiersz dla php.

Nie, nie dla php. Jeden moze odnalezc wiersz gdzie zechce :).
Ja pisalem generalissimo o kondycji ludzkiej (przeciez stoi explicite :))),



dobra, wierzę,
tylko trochę mnie szczypie w oczy :)

(acek:)

------------ R E K L A M A ------------
Najważniejsze wypowiedzi najważniejszych ludzi! Codziennie w Twoim telefonie komórkowym, wybrane przez dziennikarzy Gazety Wyborczej CYTATY DNIA. Zobacz: http://www.gazeta.pl/politycy/


20 Lis 2002, 09:30
acek:

wojtekf:

| Użytkownik herbert:
|  " nie jest sprawą sztuki prawdy szukac
|    to są rzeczy nauki , sztukatorzy
|   czuwają nad cieplem serc"
|  zeby byla nad bramą mozaika
|   goląb gałąź i slonce w kwiatach
|   herbert

| nie zgadzam się z Herbertem

  Wielkość Sztukatorow Herberta lezy w tym
ze jednoczesnie ironizuje i wyraża swe credo
czyli Pan Cogito o sztuce.



A wiesz, że Herberta to ja nie tak bardzo (znam). Ić jakiesik tomiki
mam, to Bogiem a prawdą nie pamiętam, cobym doczytał (a możeć i
docztałem - też nie pamiętam :)
Więc chętnie bym coś usłyszał na ten temat.

W zamiam zacytuję Miłosza:
Poezja istnieje dzięki naszym codziennym wysiłkom. Jest wydzierana
światu nie przez odrzucenie rzeczy tego świata, ale przez szacunek
dla nich, bardziej niż przez szacunek dla wartości estetycznych.
Taki jest warunek tworzenia trwałego piękna. Jesli piękno osiągnięte
jest zbyt łatwo, szybko ginie.

Imo, bliżej.

Niżej wątek Miłosz-Herbert. Słyszałem plotki, że tego nobla nie
dostał właśnie za specyficzne :) wypowiedzi przeciwko Miłoszowi, ale
nie sądzę, ze to prawda. W zasadzie nie znam sprawy, skąd ta 'od
zawsze' wrogość między panami? Czyżby H. brał udział w nagonce na M.
w 51, i potem upór nie pozwolił mu się z tego wycofać?

Nie nalezy ("Nie nalezy lekcewazyc zjawiska" - prof. Bres)
zapominac historycznego kontekstu powstania tego wiersza ,
ale nie nalezy tez go przeceniać , po prostu wystarczy wspomniec ,
co niniejszym czynię.
W tych slowach Herbert kpi z bombastycznego zaangazowania
socrealizmu , jednoczesnie drwi z maniery! nikiforyzmu
oraz wznaje credo : sztuka mowi o uczuciach i pieknie.
Zgadzam sie z tym :))) i najfajniej kiedy sa to uczucia radosne
a piekno - to laski lody plaża truskawy slonce
oraz usmiech dlonie i oczy :))

Dlatego cenimy Mickiewicza i Kochanowskiego.



Teraz rozumiem. Wychodzi ten Heisenberg, niemniej dalej uważam, że
def. jest nic nie warta.

A co do Twojego. Piękno - tak, to nie ulega wątpliwości (pamiętam,
że Mania i Elka-one mają inne zdanie), jednakże nie traktowałbym
poezji jako 'magazynu uczuć', a przynajmniej nie dawałbym temu
priorytetu.

?

(acek:)

------------ R E K L A M A ------------
Najważniejsze wypowiedzi najważniejszych ludzi! Codziennie w Twoim telefonie komórkowym, wybrane przez dziennikarzy Gazety Wyborczej CYTATY DNIA. Zobacz: http://www.gazeta.pl/politycy/


20 Lis 2002, 11:15
atma


wojtekf:
| Użytkownik herbert:

|  " nie jest sprawą sztuki prawdy szukac
|    to są rzeczy nauki , sztukatorzy
|   czuwają nad cieplem serc"
|  zeby byla nad bramą mozaika
|   goląb gałąź i slonce w kwiatach
|   herbert



to prawda nie jest sprawą
jak to piszą...
podoba mi się pieśń

pozdrawiam

atma


21 Lis 2002, 12:32
Wlodzimierz Holsztynski

marco oslania swoj wiersz pylem ze slownikow,
i tym razem msci sie na Barbarze :-)

(przy okazji poprawie literowke: zarosla,
nie zarosle):

| --

|  Â lupulina

|  Â   nie chowamy tyłka w malowane
|  Â   czarnym tuszem cienia zarośla
|  Â   słońce południa ciężką głowę klei
|  Â   kroplami potu do tułowia
|  Â   lejemy piwo w dziub złoto
|  Â   przelewa się na nagą pierś
|  Â   częstujemy się nawzajem nad serwetą w
|  Â   każdym zdaniu po dwa razy słowem gówno

|  Â   jest z nami rudowłosa lupulina odbicie
|  Â   w jej skromnie opuszczonych oczach wypełnia
|  Â   wychodząca jej na spotkanie maczuga
|  Â   z moich rozchylonych kaleson.

| marco zwariowany

I to jeszcze jak! ;)
Obrazek widziany od strony
"tych co nie rozumieją słowa lupulina"
z pierwszej zwrotki i "barbarzyńcy" z drugiej.
Ale wierzę w Lwa.

Pozdrawiam
marco



I po co, marco, te mecyje--juz bys sie nie wyglupial.
Naprawde nie potrzebujesz. Relax, man.

    Wlodek

PS.

lupulina ż IV, CMs. ~nie, blm
ÂŤlepki proszek o silnym aromacie i o właściwościach
uspokajających i bakteriostatycznych, zawarty w szyszkach
chmielu, mający zastosowanie w lecznictwieÂť
n.-łc.

Patrz:

  http://sjp.pwn.pl/haslo.php?id=29548


21 Lis 2002, 12:40
Wlodzimierz Holsztynski

--

        przeszła grypa
        i późnojesienna dziewczyna
        tędy tamtędy i owędy
        i przejdą zimy lodowcowe zapędy

        przeszło lato
        szczodre ciężkim upałem
        jedna plama na słońcu
        i o sto lat się postarzałem

Senna Jawa
2002-01-05

---------------------

  lupulina

    nie chowamy tyłka w malowane
    czarnym tuszem cienia zarośle
    słońce południa ciężką głowę klei
    kroplami potu do tułowia
    lejemy piwo w dziub złoto
    przelewa się na nagą pierś
    częstujemy się nawzajem nad serwetą w
    każdym zdaniu po dwa razy słowem gówno

    jest z nami rudowłosa lupulina odbicie
    w jej skromnie opuszczonych oczach wypełnia
    wychodząca jej na spotkanie maczuga
    z moich rozchylonych kaleson.

marco zwariowany

*********************************** *****

lupulina

słoneczny dzień podusił cienie i zaczynają ciążyć głowy
przylepione kroplami potu do nagich torsów
gdy w rozedrganym koszyku zarośli spijamy piwo
i co drugie słowo gówno
kogo obchodzi co ma z tym wspólnego lupulina

ja jeden wiem cokolwiek o kolosalnym znaczeniu lupuliny
dla tej błogiej chwili ale
znam również słówka czułe
zaplecione w szepcące wianuszki sonetów na pewne okazje
dopóki odbity w źrenicach rudowłosłej kasjerki
nie staję się mrukliwym barbarzyńcą z uniesioną maczugą
penisa

     marco standardowy :-)


22 Lis 2002, 05:46
marco

lupulina ż IV, CMs. ~nie, blm
&laquo;lepki proszek o silnym aromacie i o właściwościach
uspokajających i bakteriostatycznych, zawarty w szyszkach
chmielu, mający zastosowanie w lecznictwie&raquo;
n.-łc.

Patrz:

  http://sjp.pwn.pl/haslo.php?id=29548



Owszem, tyle słownik. Słowo "lipulina" zna również, jako jedyny w towarzystwie kompanii popijającej piwo podmiot
liryczny wiersza, tak jak zna wiele innych słów z których
umie nawet "zaplatać wianuszki sonetów". Potrafi zdiagnozować pewne sytuacje i
zjawiska, zamieniając je na słowa ale...
Właśnie to, co znajduje się za tym ale - jest tematem jego przemyśleń i wiersza.

Pozdrawiam i dziękuje za piękne wiersze o lupulinie.
marco


#"sonety mazowieckie" (zebrane z pamiętników dziada Mario)
Zabiłem go
różnice w haiku jap - ang -pol
Degustacja win
Jeszcze
(od...do)
plan B
m u z y k a l n o ś ć / wlod, 2001-01-05
namolna kobieta
aż żal że drogi nasze - równoległe
mam 106 lat
Niechciany prezent
okropny swiat
projekcja
Zestaw wątków z grup dyskusyjnych : Index
Odnośniki,